Czasem wydaje się, że pewne filmy cię unikają. Mimo wielu okazji i ciągłej chęci zobaczenia danego obrazu ostatecznie nie udaje się i i tak cię omija. Myślałem, że tak skończy grecki „Chevalier” Athiny Rachel Tsangari. Ostatnią deską ratunku na szczęście okazał się Festiwal Kamera Akcja za co w tym miejscu dziękuję. A czym kusi film…